Przejdź do głównej zawartości

Podróż do raju

Podobny obraz
źródło: www.tech-coffee.net
Czy jest ktoś kto nigdy nie marzył, albo przynajmniej nie myślał, o wakacjach na Hawajach? Jestem pewna, że nie. Dlatego dzisiaj opowiem Wam parę rzeczy o Honolulu. Postaram się przedstawić to magiczne miasto nie tylko jako miejsce z pięknymi plażami, ale również niesamowitymi atrakcjami które warto odwiedzić.


Honolulu to stolica i największe miasto amerykańskiego stanu Hawaje, położone w hrabstwie Honolulu na wyspie Oʻahu. Jest to miejsce popularne i uwielbiane przez turystów. Zawdzięcza to swoim walorom przyrodniczym: piaszczyste plaże, palmy, wysokie temperatury. Jest tam jednak znacznie więcej do zobaczenia niż tylko to. Zobaczcie sami:

Znalezione obrazy dla zapytania honolulu
żródło: www.youtube.com/watch?v=NfWH0SB5_O8

Wiedzieliście, ze w Stanach Zjednoczonych znajduje się tylko jeden zamek królewski? I jest on położony właśnie w Honolulu! Pałac 'Iolani wybudowany został w 1893 roku. Od drugiej połowy ubiegłego wieku funkcjonuje jednak jako muzeum. Można w nim znaleźć wystawy dotyczące rezydujących tam niegdyś monarchów. Niektóre pomieszczenia zostały również odrestaurowane więc jest to okazja żeby zobaczyć warunki w jakich żyli hawajscy władcy i dowiedzieć się więcej o ich losach. Ponadto sam budynek jest pewnego rodzaju atrakcją: wygląd zewnętrzy imponuje i pozytywnie zaskakuje odwiedzających (możecie go zobaczyć na zdjęciu poniżej). Na pewno jest to wspaniałe miejsce dla fanatyków historii, ale kto nie chciałby odwiedzić zamku na Hawajach?Chyba nie muszę Was już dłużej przekonywać, ze miejsce jest warte odwiedzenia. 

Znalezione obrazy dla zapytania Pałac 'Iolani
źródło: http://vizts.com

Powiedziałam wcześniej, że nie napiszę nic o walorach przyrodniczych. Cóż, jeżeli mówimy o Hawajach trudno ominąć ten temat. Dlatego przedstawiam Wam Magic Island. Jest to wybudowany, sztuczny półwysep, na którym znajduje się park. To miejsce, w którym ludzie odpoczywają grając w różne gry na trawnikach, opalając się, czytając książki, czy piknikując. Okazjonalnie można tam natrafić na rozmaite występy muzyczne i teatralne.Co roku w czwartego lipca organizowany jest tam spektakularny pokaz sztucznych ogni, który przyciąga wielu widzów. Pomyślcie tylko: oglądać pokaz fajerwerków pośród palm, niesamowicie niebieskiej wody i to w dodatku na Hawajach! Jeżeli szukacie miejsca na aktywny odpoczynek jest to miejsce idealne dla Was. Możecie tam spędzić cały dzień i nawet nie poczujecie upływu czasu. Przecież dlatego właśnie przyjeżdża się na Hawaje, prawda? Dla relaksu, odpoczynku i zapomnienia o całym stresie i napięciu.

Podobny obraz
źródło: http://izismile.com

Ostatnia atrakcją jaką Wam dzisiaj przedstawię jest Zoo. Coś dla fanów niespotykanych okazów zwierząt. Chociaż zoo nie jest położone na ogromnej powierzchni przyciąga turystów zwierzętami, które  trudno jest znaleźć w naszych europejskich miastach. Obecnie w zoo znajduje się ponad 1200 zwierząt. Oto nazwy tylko kilku z nich, jestem ciekawa, czy je znacie:  Hamadryas Baboon, Siamang, Gharial. Ciekawa jetem czy kiedykolwiek słyszeliście te nazwy i jak poradzicie sobie z ich wymową? Najwięksi pasjonaci na pewno dobrze je znają. ZOO nie jest jednak przeznaczone tylko dla znawców. Każda osoba odwiedzająca to miejsce z pewnością znajdzie coś na swój sposób magicznego i fascynującego. Ponieważ zwierzęta trzymane są na specjalnie dopasowanych wybiegach, zwiedzający mogą je odwiedzać i poczuć się jakby barierki w ogóle nie istniały. Jest to miejsce przeznaczone dla pasjonatów zwierząt, ale również dla osób, które lubią przebywać z naturą i ciekawe są nowych doświadczeń.

Podobny obraz
źródło: http://www.elizabethweintraub.com

Znalezione obrazy dla zapytania Hamadryas Baboon zoo honolulu
źródło: http://animalia-life.club (Hamadryas Baboon)
Znalezione obrazy dla zapytania Siamang zoo honolulu
źródło: http://honoluluzoo.org  (Siamang)

Znalezione obrazy dla zapytania Gharia zoo honolulu
źródło: http://honoluluzoo.org
Mam nadzieję, że zachęciłam Was do odwiedzenia Honolulu. Pamiętajcie, że podroż w to odległe miejsce możecie połączyć z nauką języka angielskiego i razem z EF wybrać się tam na kurs. Pod tym linkiem znajdziecie stronę, na której możecie zamówić darmowy katalog z aktualna ofertą. 
Do zobaczenia
Julia


 


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Zapraszam do stołu! czyli jedzenie na Malcie

Witam! źródło: www.listchallenges.com Ostatnim razem opisywałam Wam parę przygód z mojego pobytu na Malcie. W zanadrzu mam ich jeszcze parę, więc jeżeli chcielibyście o nich poczytać dajcie znać w komentarzach! Dzisiaj jednak zajmę się tematem, który wszyscy uwielbiają: jedzeniem! Co dobrego i gdzie można zjeść w St. Julian? Zapraszam! żródło: www.tripadvisor.com W ramach wyżywienie zapewnionego przez Education First, śniadania jadłam w rezydencji, gdzie mieszkałam, natomiast późniejszy posiłek mogłam zjeść w jednej z ośmiu restauracji. Na każdy dzień dostawałam 1/2 bileciki, dzięki którym nie musiałam płacić za posiłek – to one były formą zapłaty. W każdej restauracji przygotowane było oddzielnie menu dla uczniów EF, z wybranymi potrawami. W niektórych miejscach mogłam wybrać przystawkę, danie główne, deser, napój. W niektórych były to inne kombinacje, np. bez przystawki. Ale pomiędzy czym miałam tak na prawdę wybór? Restauracja, do której poszłam jako pierwszej...

Co kryje się za drzwiami klasy? cz.1

Jak się domyślacie głównym punktem mojego wyjazdu na Maltę były lekcje języka angielskiego. Za pewne zastanawiacie się dlaczego wolałam chodzić do szkoły w wakacje niż wylegiwać się na plaży. I dlaczego po pierwszym dniu nie rzuciłam nauki i przez cały pobyt nie wypoczywałam? Postaram się Wam dzisiaj opowiedzieć jak na prawdę wyglądały lekcje i czy przypadkiem faktycznie nie chciałam z nich szybko uciec. Zapraszam. Zacznijmy od tego, że podczas mojego pobytu na Malcie uczęszczałam na cztery rodzaje klas w szkole językowej Education First. Dzisiaj zajmę się tematem zajęć głównych oraz iLab class. Każdy uczeń podczas kursu miał wyznaczonego swojego nauczyciela "prowadzącego".W moim przypadku była to Jessica. Spotykałam się z nią od poniedziałku do czwartku podczas lekcji w dziesięcioosobowej grupie. Moja klasa składała się z osób w wieku od 17 do 22 lat. Każdy z nas pochodził z innego kraju, np. Hiszpanii, Włoszech, Węgier. Czyniło to   te lekcje jeszcze bardz...