Przejdź do głównej zawartości

Zapraszam do stołu! czyli jedzenie na Malcie


Witam!
Znalezione obrazy dla zapytania food
źródło: www.listchallenges.com
Ostatnim razem opisywałam Wam parę przygód z mojego pobytu na Malcie. W zanadrzu mam ich jeszcze parę, więc jeżeli chcielibyście o nich poczytać dajcie znać w komentarzach! Dzisiaj jednak zajmę się tematem, który wszyscy uwielbiają: jedzeniem! Co dobrego i gdzie można zjeść w St. Julian? Zapraszam!

Znalezione obrazy dla zapytania italian job malta
żródło: www.tripadvisor.com

W ramach wyżywienie zapewnionego przez Education First, śniadania jadłam w rezydencji, gdzie mieszkałam, natomiast późniejszy posiłek mogłam zjeść w jednej z ośmiu restauracji. Na każdy dzień dostawałam 1/2 bileciki, dzięki którym nie musiałam płacić za posiłek – to one były formą zapłaty. W każdej restauracji przygotowane było oddzielnie menu dla uczniów EF, z wybranymi potrawami. W niektórych miejscach mogłam wybrać przystawkę, danie główne, deser, napój. W niektórych były to inne kombinacje, np. bez przystawki. Ale pomiędzy czym miałam tak na prawdę wybór?

Restauracja, do której poszłam jako pierwszej, a potem zaglądałam tam prawie codziennie było Italian job. To włoska restauracja, która serwowała dania inspirowane tradycyjnymi włoskimi przepisami. W tym miejscu mogłam wybrać jedno danie główne, deser oraz napój. Często przed wyjściem do różnych klubów, odwiedzałam to miejsce razem z moimi przyjaciółmi. Nasze najczęstsze zamówienie to była pizza margerita albo meet balls with french fries. Na deser zamawialiśmy zazwyczaj ciasto czekoladowe, które było naszą ulubioną częścią posiłku. W restauracji panowała rodzinna atmosfera i chciało się tam wracać za każdym razem.


Drugim barem, w którym byłam częstym gościem był Hugo's Burger. Znajdował się on za naszą szkołą, więc podczas długich przerw chodziliśmy tam na hamburgery. W ofercie restauracja miała wiele rodzajów burgerów: z mięsem, warzywami, wegetariańskie, a nawet z rybą. Do każdego zamówienia dołączone były frytki w dużych kubeczkach, napój oraz sosy. Dla osób, które nie przepadały za burgerami, przygotowane były różne sałatki. Zazwyczaj przed restauracją, szczególnie w porze obiadowej, więc jeżeli chcielibyście ja odwiedzić przygotujcie się na chwilę oczekiwania do. Pamiętajcie jednak, że warto! 

Znalezione obrazy dla zapytania hugo burger malta
źródło: www.tripadvisor.com


Kolejnym miejscem była pizza hut. Tu jednak byłam tylko raz. Chociaż mogłam wybrać z menu wiele rzeczy, jedzenie nie specjalnie mi tam smakowało. Pizzę wolałam zjeść w Italian Job, a poza tym wiedziałam, że mogłam tam pójść również w Polsce, więc wolałam odwiedzać inne, regionalne miejsca. 
Podobny obraz
źródło: www.tripadvisor.com

Na dzisiaj to tyle w temacie jedzenia. Za tydzień dokończę ten temat przedstawiając pozostałe restauracje. Pamiętajcie, że jeżeli tak jak ja chcielibyście pojechać na kur językowe na Maltę lub inny do innego kraju na świecie, możecie to zrobić razem z Education First. Darmowy katalog z aktualną ofertą możecie zamówić tutaj.
Do zobaczenia!
Julia

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Podróż do raju

źródło: www.tech-coffee.net Czy jest ktoś kto nigdy nie marzył, albo przynajmniej nie myślał, o wakacjach na Hawajach? Jestem pewna, że nie. Dlatego dzisiaj opowiem Wam parę rzeczy o Honolulu. Postaram się przedstawić to magiczne miasto nie tylko jako miejsce z pięknymi plażami, ale również niesamowitymi atrakcjami które warto odwiedzić. Honolulu to stolica i największe miasto amerykańskiego stanu Hawaje, położone w hrabstwie Honolulu na wyspie Oʻahu. Jest to miejsce popularne i uwielbiane przez turystów. Zawdzięcza to swoim walorom przyrodniczym: piaszczyste plaże, palmy, wysokie temperatury. Jest tam jednak znacznie więcej do zobaczenia niż tylko to. Zobaczcie sami: żródło: www.youtube.com/watch?v=NfWH0SB5_O8 Wiedzieliście, ze w Stanach Zjednoczonych znajduje się tylko jeden zamek królewski? I jest on położony właśnie w Honolulu! Pałac 'Iolani wybudowany został w 1893 roku. Od drugiej połowy ubiegłego wieku funkcjonuje jednak jako muzeum. Można w nim znaleźć wy...

Co kryje się za drzwiami klasy? cz.1

Jak się domyślacie głównym punktem mojego wyjazdu na Maltę były lekcje języka angielskiego. Za pewne zastanawiacie się dlaczego wolałam chodzić do szkoły w wakacje niż wylegiwać się na plaży. I dlaczego po pierwszym dniu nie rzuciłam nauki i przez cały pobyt nie wypoczywałam? Postaram się Wam dzisiaj opowiedzieć jak na prawdę wyglądały lekcje i czy przypadkiem faktycznie nie chciałam z nich szybko uciec. Zapraszam. Zacznijmy od tego, że podczas mojego pobytu na Malcie uczęszczałam na cztery rodzaje klas w szkole językowej Education First. Dzisiaj zajmę się tematem zajęć głównych oraz iLab class. Każdy uczeń podczas kursu miał wyznaczonego swojego nauczyciela "prowadzącego".W moim przypadku była to Jessica. Spotykałam się z nią od poniedziałku do czwartku podczas lekcji w dziesięcioosobowej grupie. Moja klasa składała się z osób w wieku od 17 do 22 lat. Każdy z nas pochodził z innego kraju, np. Hiszpanii, Włoszech, Węgier. Czyniło to   te lekcje jeszcze bardz...